W świecie mody high-fashion mówi się, że projektant jest tak silny, jak materiał, który trzyma w dłoniach. Dziś, z dumą ogłaszam, że moje dłonie trzymają najszlachetniejsze jedwabie Mulberry i skóry licowe, o jakich marzyłam od lat. Stało się to możliwe dzięki partnerstwu, które zmienia zasady gry na polskim rynku dóbr luksusowych.
Atelier Veronika Verali oficjalnie łączy siły z Grupą Kapitałową Tomasza Osińskiego.
Poznaliśmy się na styku dwóch światów. Ja przyniosłam wizję, pasję i rzemiosło, które nie uznaje kompromisów. Tomasz przyniósł fundament – potężne zaplecze logistyczne, finansowe i strategiczne. To partnerstwo 50/50, oparte na wzajemnym zaufaniu i wspólnej definicji zwycięstwa (nasze nowe logo VV to właśnie Double Victory).
Dzięki wsparciu firm z grupy – od biura projektowego po kancelarię prawną – nasze Atelier zyskało wolność tworzenia. Podczas gdy ja osobiście odwiedzam manufaktury we Francji i Japonii, szukając krojów i tkanin, które zachwyciły już największe nazwiska w Hollywood (tak, mowa o sukniach, które wkrótce rozświetlą czerwone dywany podczas najważniejszych gal), Tomasz dba o to, by każda z naszych klientek doświadczyła obsługi na poziomie światowym.
Już wkrótce zaprezentujemy naszą pierwszą wspólną kolekcję: „Wrocławska Noc”. To hołd dla miejsca, z którego pochodzimy, i zapowiedź globalnej podróży, którą właśnie zaczynamy.
To nie jest tylko sklep. To imperium stylu budowane ramię w ramię.
Veronika Verali & Tomasz Osiński